Kiedy podajemy jej nazwę na warsztatach, uczestnicy trochę jakby się usztywniają.
– Potrzeba rewanżu (odwetu) – mówię, jakbym zapowiadała wejście na scenę kolejnej gwiazdy.
Rozmowy na sali cichną, niektórzy z zaciekawieniem zadzierają głowy. Czekają na wyjaśnienie. Pomiędzy mną a uczestnikami, gdzieś w przestrzeni (jak na sznurze do bielizny) zawisają pytania: „Co to znaczy: duża a co to znaczy mała potrzeba rewanżu?” „I jak jest lepiej?”
-Osoby z dużą potrzebą rewanżu– zaczynam opowiadać – lubią wygrywać. 🥇 Nie straszna im konkurencja.
– Lubią się porównywać z innymi? – pyta ktoś z sali
– Tak. Wewnątrzfirmowe rankingi sprzedaży czy wyników sportowych 🤼♀️ będą dla nich motywacją.
– Czy tę potrzebę rewanżu widać w dyskusji?- pada kolejne pytanie
– Jak najbardziej. W słownych potyczkach, sporach takie osoby zdecydowanie lubią forsować swoje zdanie. Nie jest im łatwo przyjąć punkt widzenia innych.
– I chyba nie jest łatwo z nimi wygrać? – pyta ta sama osoba
– Dokładnie. W skrajnych przypadkach potrafią postawić sprawę „na ostrzu noża”. Zarówno gra w bilard jak i jazda samochodem do pracy może być dla nich doskonałą okazją do rywalizacji.
– Kiedy i gdzie to się może sprawdzić?
– U sportowców, handlowców, prezesów, którzy prowadzą swoje firmy na szczyt. W takich sytuacjach i miejscach, gdzie potrzebna jest konkurencyjność. Tylko tu trzeba uważać, żeby nie przesadzić.
– A co w takim razie z małą potrzebą rewanżu?
👫- „Mądrzejszy ustępuje”, to zasada, którą kierują się osoby z niską potrzebę rewanżu. Ponieważ ważna jest dla nich harmonia wolą ustąpić niż się z kimś skonfrontować. Nie lubią konfliktów.
– To oni wycofują się z dyskusji, gdy „robi się za gorąco”?
– Tak. Nie potrzebują udowadniać swoich racji. Ważna jest dla nich dobra atmosfera: w pracy w zespole i w życiu. 🏜
– A rankingi w pracy?
– Porównywanie się: ten zrobił mniej, tamten więcej. To nie dla nich. Ich to nie motywuje. Zdecydowanie wolą grę dla dobrej zabawy, a nie dla wygranej. Mogą być dobrymi mediatorami, coachami, osobami, które łagodzą konflikty. ❤️
– Jest jakaś ciemna strona mocy?
– Czasami niska potrzeba rewanżu może skutkować tym, że ktoś nie podejmuje trudnych decyzji, ponieważ boi się kogoś urazić.
– A czy można mieć trochę tak i trochę tak?
– Oczywiście. Gdzieś pomiędzy plasują się Ci, którzy sami nie dążą do rywalizacji, ale nie dadzą sobie „w przysłowiową kaszę dmuchać”. Mają wyważoną potrzebę rewanżu. Na pewno nie będą dążyć do kłótni, prowokować konfliktu, ale jeśli trzeba, potrafią zawalczyć.”
Osobiście mam potrzebę rewanżu na średnim poziomie. To ona pchnęła mnie do napisania tego krótkiego tekstu. Bo trzeba przecież być konkurencyjnym/ą, wyróżnić się 🦄 na tle konkurencji.
Jeśli będziesz potrzebował/a warsztatu z zakresu motywacji w oparciu o Reiss Motivation Profile (opisałam tu tylko jedną z potrzeb🧩) lub indywidualnie chciałbyś/łabyś poznać swoje wewnętrzne motywatory, jestem do dyspozycji.